Włoska Pienza- śladami Gladiatora…

Pewnego dnia Bóg, patrząc z góry na ziemię, bardziej niż zwykle skupił się na wystającej z Europy krainie, która swym kształtem przypomina but. Po chwili zadumy w środkowej części Italii namalował krajobrazy, które do dziś nieprzerwanie zachwycają oko śmiertelników. Tak to sobie wyobraziłam, patrząc ze wzgórza na ocieplone promieniami słońca, różnokolorowe, a zarazem tak ze sobą spójne- pola. Uwierzyłam, że w ten właśnie sposób Toskania stała się naszą namiastką Raju. To SMS od Stwórcy: „Tak wygląda moja kraina.”

Tak! Toskania została namalowana palcem Boga i już 🙂

Każda pora roku w tym regionie wygląda magicznie. My postanowiłyśmy wybrać się (tym razem we trzy, dołączyła do nas Mama) po sezonie turystycznym i odnaleźć plenery „Gladiatora” bez towarzyszących nam tłumów wczasowiczów. Na szczęście mało kto ma takie pomysły jak my i na szlaku byłyśmy prawie same.

Na pewno większość z Was kojarzy scenę, w której Russell Crow wraca do domu. Ekipie filmowców do nakręcenia tej sceny najbardziej przypadła do gustu okolica Pienzy. Mając w głowie ten wzruszający obraz i towarzyszący mu dźwięk muzyki Hansa Zimmera, uparłyśmy się, że odnajdziemy filmowy dom Gladiatora.

Zamieszczam link teledysku „Now We Are Free”. Widać w nim kilka ujęć, o których mowa. Powiedzcie sami- czy ta muzyka nie jest idealna do wgapiania się godzinami w krajobraz Toskanii?

https://www.youtube.com/watch?v=NBE-uBgtINg

Pienza, miasto idealne, Toskania w pigułce.

Pienza oddalona jest od Florencji (stolicy Toskanii) o 117 km. Gminę zamieszkuje zaledwie około 2200 osób.

Radzimy wyjechać na wycieczkę „śladami Gladiatora” skoro świt. Tereny, do których zmierzałyśmy, okazały się tak piękne, że zabrakło dnia na spenetrowanie tego, co zaplanowałyśmy.

Pierwszy punkt- historyczne Centrum Pienzy, które jest wpisane na liste Światowego Dziedzictwa UNESCO. Większość włoskich miasteczek jest naprawdę piękna, ale to ZACHWYCA! Pienza okazała się uroczym i bardzo zadbanym miasteczkiem. Na każdym parapecie, ganku i schodach mieszkańcy wystawiają różnokolorowe kwiaty. Bardzo dbają o to, żeby zwiedzający poczuł, że znalazł się w wyjątkowym miejscu.

 

Kamienice mają oryginalne wykończenia, a restauracje serwują od rana pyszną kawę i desery.

 

Sklepy zachwycają szeroką gamą rodzimych produktów, a o serach z tego regionu napiszę chyba osobny artykuł. Są przepyszne!

A tu, wyjątkowe spotkanie. Mężczyzna na zdjęciu to przewodnik wycieczki z Izraela. Jego matka była Polką. Dawno nie miał możliwości porozmawiania w matczynym języku. Podszedł do nas, gdy usłyszał nasz dialog. Ucięliśmy sobie miłą pogawędkę. Pan miał okazję poćwiczyć język, w którym po śmierci mamy już z nikim nie rozmawia, a my dzięki temu poznałyśmy przemiłego, ciekawego człowieka.

Widok, który rozciąga się za murem okalającym Pienzę, to namiastka tego, co czeka nas za chwilę…

Pocztówka z Toskanii

Z Pienzy koniecznie trzeba obrać kierunek San Quirico d’Orcia. To właśnie podążając tą nieco krętą trasą, zobaczycie widoki z toskańskich pocztówek. Warto zboczyć z trasy i popatrzeć, zatrzymać się, odetchnąć…

Z San Quirico d’Orcia, udając się na północ, mamy już niespełna 47 km do Sieny. A to kolejne miejsce, które- naszym zdaniem- trzeba zobaczyć…

Odnalazłyśmy magiczne miejsce na ziemi! Następne do kolekcji. Świat jest naprawdę piękny!